Szczecinek i region mogli zyskać na programie SAFE. Weto prezydenta stawia przyszłość pod znakiem zapytania

  • Aktualności
Miasto z Wizją / 24.03.2026 / Komentarze
Nawet około 300 firm z województwa zachodniopomorskiego mogło skorzystać na uruchomieniu programu SAFE. Jak wskazywali przedstawiciele rządzącej koalicji podczas spotkania w regionie, Pomorze Zachodnie miało być jednym z jego wyraźnych beneficjentów. Dziś jednak realizacja tego scenariusza stoi pod dużym znakiem zapytania po wecie prezydenta Karola Nawrockiego.

Program SAFE, będący unijnym instrumentem wspierającym szeroko rozumiane bezpieczeństwo oraz przemysł obronny, mógł otworzyć nowe możliwości dla firm z regionu. Nie chodziło o bezpośrednie dotacje, lecz o udział w realizacji usług oraz włączenie lokalnych przedsiębiorstw w łańcuchy dostaw związane z dużymi inwestycjami.

Według zapowiedzi ponad 300 przedsiębiorstw z Pomorza Zachodniego mogłoby świadczyć różnorodne usługi na rzecz sektora bezpieczeństwa i przemysłu obronnego. Oznaczałoby to dla nich nowe kontrakty, większe obroty oraz szansę na rozwój w nowych obszarach działalności.

Dla takich miast jak Szczecinek byłby to wyraźny impuls gospodarczy. Większa liczba zleceń mogłaby przełożyć się na rozwój lokalnych firm, a także wzrost zatrudnienia i większą aktywność gospodarczą w regionie.

Politycy koalicji rządzącej podkreślali, że województwo zachodniopomorskie miało duży potencjał, aby skorzystać na wdrożeniu programu SAFE. Struktura lokalnej gospodarki, oparta w dużej mierze na małych i średnich przedsiębiorstwach, sprzyja udziałowi w tego typu projektach.

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy związanej z programem SAFE może jednak znacząco utrudnić, a nawet uniemożliwić realizację tych planów. Bez odpowiednich rozwiązań na poziomie krajowym udział polskich firm w projektach finansowanych w ramach SAFE może zostać ograniczony.

Na dziś nie wiadomo, czy program powróci w zmienionej formie. Dla wielu przedsiębiorców z regionu była to jednak konkretna szansa na rozwój i wejście w nowe segmenty rynku. W przypadku Szczecinka i całego Pomorza Zachodniego oznacza to, że potencjał, który mógł przełożyć się na realne korzyści gospodarcze, pozostaje niewykorzystany.