Ponad milion złotych. Tyle przez kadencję kosztuje Szczecinek zastępca burmistrza
- Aktualności

Zakres obowiązków Macieja Makselona...
W Szczecinku zmieniają się burmistrzowie, przesuwają się akcenty polityczne, pojawiają się nowe pomysły na rozwój miasta. Ale jeśli spojrzeć głębiej, w sam mechanizm zarządzania, widać coś znacznie bardziej trwałego niż bieżąca polityka. To podział kompetencji, który od lat pozostaje niemal niezmienny — i który mówi o lokalnej władzy więcej niż oficjalne deklaracje.
Najbardziej charakterystyczne jest to, kto odpowiada za najcięższe obszary funkcjonowania miasta. Zarówno w poprzedniej kadencji, gdy burmistrzem był Daniel Rak, jak i dziś, gdy ratuszem kieruje Jerzy Hardie-Douglas, kluczowe zadania związane z inwestycjami, gospodarką komunalną i infrastrukturą trafiają w ręce kobiet. Najpierw odpowiadała za nie Dorota Rusin-Hardenbicker, dziś tę rolę pełni Beata Pszczoła-Bryńska.
I właśnie w tym miejscu wracamy do punktu wyjścia — kosztów. Bo jeśli funkcja publiczna kosztuje około ćwierć miliona złotych rocznie, to naturalne jest oczekiwanie, że przynosi wymierne efekty. Nie tylko w postaci bieżącego funkcjonowania instytucji, ale również długofalowych rezultatów.
Nie wszystkie decyzje muszą się podobać, nie wszystkie inwestycje spotykają się z akceptacją mieszkańców. Ale trudno nie zauważyć, że obszary prowadzone przez kobiety na stanowisku zastępcy burmistrza od lat funkcjonują w sposób uporządkowany i stabilny.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w tych dziedzinach, które wymagają nie tylko zarządzania, ale także budowania spójnej i długofalowej wizji. Dobrym przykładem jest historia MKP Szczecinek — klubu, który przez lata był symbolem lokalnej piłki nożnej, a dziś już nie istnieje. Zabrakło praktycznie wszystkiego, gdy był czas na pozyskanie sponsorów to odpowiedzialny za sport Maciej Makselon był z boku. Zaraz po zmianie burmistrza zmieniło się zdanie Makselona - klub trzeba zamknąć - zaczął mówić żeby przypodobać się Douglasowi.
Maciej Makselon jeszcze niedawno promował nieodpłatną komunikację miejską, dziś jak tylko koniunktura polityczna w ratuszu się zmieniła, broni wprowadzenia odpłatności. Odpowiada za sfery, w których miasto ma ciągłe problemy - oświata, pomoc społeczna - to już kolejna kadencja a rozwiązań jak nie było, tak nie ma.