„Mnie nie interesuje, co czują mieszkańcy” – miał powiedzieć Douglas podczas spotkania z Bogdanem Trojankiem
- Aktualności

W Szczecinku pojawiły się kontrowersje po publikacji oświadczenia wideo przez Bogdana Trojanka – prywatnie teścia Viki Gabor, jednej z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek polskiej sceny muzycznej. Materiał dotyczy jego spotkania z burmistrzem Jerzym Hardie-Douglasem.
Jak wynika z wypowiedzi Trojanka, rozmowa dotyczyła m.in. możliwości wykorzystania środków na poprawę warunków mieszkaniowych najuboższych mieszkańców oraz organizacji dużego konkursu w Szczecinku. Obie propozycje – według jego relacji – nie spotkały się z zainteresowaniem włodarza.
W nagraniu Trojanek przytacza również słowa, które miał powiedzieć burmistrz
— „Mnie nie interesuje, co czują mieszkańcy” —
miał powiedzieć Jerzy Hardie-Douglas według relacji Trojanka.
— Ręce mi opadły, otworzyłem buzię jak karp wyciągnięty z wody — mówi Trojanek, opisując swoją reakcję.
W swoim oświadczeniu odniósł się także do informacji, które – jak twierdzi – miała przekazywać Nelli Kopańska Pełnomocnik Wojewody Zachodniopomorskiego ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych,, dotyczących dostępności środków finansowych na cele społeczne. Ten wątek, według jego relacji, również został zbagatelizowany.
Trojanek poruszył również wątek sprzed lat, twierdząc, że Douglas miał utrudniać mu otwarcie restauracji w mieście. Są to jednak zarzuty jednostronne.
Najostrzejsze słowa padły w kontekście – zdaniem Trojanka – niespełnionych obietnic wyborczych:
— „Tak, Panie Burmistrzu Douglasie, kłamał nas Pan wszystkich”
— powiedział, odnosząc się m.in. do kwestii nieodpłatnej komunikacji miejskiej.
Dodał także:
— „Pan myśli, że kim Pan jest? Carem tego miasta do końca życia? No nie.”
Pełne oświadczenie wideo tutaj.