Lipcowy Szczecinek 15 lat temu

  • Aktualności
Miasto z Wizją / 12.07.2024 / Komentarze
Lato tego roku było bardzo gorące, dosłownie i w przenośni

W lipcu 2009 roku ważyły się… granice przyszłego Szczecinka. Ostatecznie Rada Ministrów dała zielone światło dla inicjatywy miasta i tuż po północy 1 stycznia 2010 roku - w roku jubileuszu 700-lecia miasta - Szczecinek, kosztem gminy powiększył się o sołectwo Trzesieka i Świątki. Jak można było się spodziewać, przeciwnicy takiego rozwiązania walczyli do końca. Blokowali nawet krajową jedenastkę. Bez skutku.

Początek lipca 2009 był dla miasta pomyślny. Zostaliśmy laureatem konkursu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na „Najbardziej Ekologiczną Gminę 2007-2008”. W nagrodę kasa ratusza wzbogaciła się o kwotę 200 tys. zł.

To nie wszystkie pomyślne "finansowe" wiadomości. Zarząd województwa pozytywnie zaopiniował wniosek miasta o pomoc finansową na rewitalizację zabytkowego Parku Miejskiego.

Kilka dni później swoje wielkie święto miały nie tylko bezdomne psy i koty, ale również szczecineccy miłośnicy zwierzaków. Szczecinek kosztem 4 mln zł doczekał się nowoczesnego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Nowoczesnego, a do tego, do dziś jednego z najlepszych w kraju, o ile nie najlepszego.

Po raz pierwszy do Szczecinka zjechała stacja TVN z prognozą pogody. Aurę dla widzów w całej Polsce znad Trzesiecka zapowiadała Omena Mensah.

Również po raz pierwszy i jak na razie ostatni Szczecinek gościł uczestników imprezy Rage Race 2009. Na placu Kamińskiego mogliśmy podziwiać "nieziemskie", diabelsko piękne i diabelsko szybkie samochody, m.in.: Ferrari 360 Modena, Lamborghini Gallardo, Chevrolet Corvette, Mitsubishi Lancer Evo X, Aston Martina i wiele innych pięknych, luksusowych i najdroższych na świecie aut. Wśród uczestników zabawy nie zabrakło gwiazd telewizji i sportu. Do Szczecinka zjechał m.in. bokser Krzysztof „Diablo” Włodarczyk i Marek Kamiński, zdobywca dwóch biegunów i wszystkich śnieżnych krain świata. Uczestnicy imprezy bawili nad Trzesieckiem kilka godzin. Później udali się w dalszą drogę do Sopotu.

W gorące dni lipca 2009 roku w pocie czoła pracował Społeczny Komitet Obchodów 700-lecia Miasta Szczecinka. Rozpatrywał kolejne wnioski mieszkańców, by godnie uczcić świetny jubileusz.

Jak wspomnieliśmy, przeciwnicy "oddania" miastu Trzesieki i Świątek, głównie przedstawiciele gminy i mieszkańcy wspomnianych wsi, głośno protestowali. Doszło nawet do tego, że dwukrotnie - na kilka godzin - zablokowali drogę krajową nr 11. Kierowcy klęli w "żywy kamień", a uczestnicy manifestacji z olimpijskim spokojem przemierzali "krajówkę" w tę i z powrotem. Policja nie interweniowała, choć mogła udrożnić ruch.

Na takie działania w mieście odpowiedzieli… zbieraniem podpisów za rozszerzeniem granic administracyjnych Szczecinka. Na apel burmistrza za większym Szczecinkiem opowiedziało sie blisko 3,2 tys. mieszkańców. Listy z podpisami trafiły do premiera Donalda Tuska.

Burmistrz Jerzy Hardie-Douglas też nie urlopował. Pojechał do sejmu i tam wraz ze swoimi kolegami - burmistrzami Ełku, Przemyśla i prezydentem Koszalina wspierał ideę większych miast. Z powodzeniem. Pod koniec lipca Rada Ministrów dała wreszcie zielone światło dla inicjatywy miasta - znacznie większego Szczecinka.

Tekst i foto: Sławomir Włodarczyk