Na Osiedlu Zachód

  • Blogi
Ryszard Pazoła / 26.08.2014 / Komentarze
Obrazek użytkownika Ryszard Pazoła
Będąc od wielu lat mieszkańcem osiedla Zachód i obserwując codzienne życie na nim, oraz żyjąc problemami tutejszej społeczności widzę sprawy, które mnie radują ale także sytuacje które niepokoją.

Będąc od wielu lat mieszkańcem osiedla Zachód i obserwując codzienne życie na nim, oraz żyjąc problemami tutejszej społeczności widzę sprawy, które mnie radują ale także sytuacje które niepokoją.

Jedną z nich jest pozostawienie najmłodszych mieszkańców wspólnoty osiedlowej bez opieki osób dorosłych. Spowodowane jest to tym , że rodzice w pogoni za pieniędzmi pracują na kilka etatów lub też wyjechali poza granice kraju. Są też rodziny które dotknęły różnego rodzaju dysfunkcje.

Cieszy jednak fakt, że cześć dzieci ze wspomnianych rodzin znalazła swoje miejsce w Świetlicy OpiekuńczoWychowawczej Koniczynka prowadzonej przez Stowarzyszenie Sportowe Pomagamy Dzieciom przy ul. Białogardzkiej 1.

Jako sąsiad świetlicy i baczny obserwator cieszę się, że wspomniana placówka tak prężnie działa i rozwija się. Obok pomocy edukacyjno-wychowawczej dzieci mają zapewnione różnorodne formy rozszerzenia swoich zainteresowań. Do chwili powrotu rodziców z pracy są pod nadzorem wykwalifikowanej kadry pedagogicznej.

Widzę jednocześnie, że jest to kropla w morzu potrzeb. Aż prosi się o pomoc. A może, warto byłoby zorganizować pomoc sąsiedzką lub uaktywnić wspólnoty mieszkaniowe?

Starsze pokolenie, które obecnie w większości zamieszkuje nasze osiedle, z cała pewnością mogłoby poczuć się potrzebne naszym dzieciom. Czyż nie można by wykorzystać swojej wiedzy i doświadczenia, by pomóc i zaopiekować się dziećmi, poczytać książki, opowiedzieć bajki, nauczyć posługiwania się igła i nitką, a także przyrządzić pyszne ciasto czy sporządzić domowej roboty konfiturę?